O mnie

(kolejność anty-chronologiczna:)

2014

Ubiegły rok nie obfitował w nowe gatunki za to w 2014 już w styczniu nowość - KRZYŻODZIÓB MODRZEWIOWY. W zasadzie dzięki aktywności Kolegów - Tomka Tumiela oraz Grześka Grygoruka. Ptaki przebywały w rejonie Krynek w styczniu i lutym. 
Wycieczka na Litwę do Druskiennik:
Staś z Michałem

2011
Wiosna przyszła mokra po śnieżnej zimie, doliny rzek z szerokim rozlewiskami. Zabieramy dzieciaki od czasu do czasu w teren.
Dwa gatunki płatkonogów na Siemianówce (sierpień 2011). Zaliczony ten jaśniejszy i większy z tyłu czyli płaskodzioby. Jak widać ptaszki wyjątkowo niepłochliwe i wdzięczne w obserwowaniu.
Burzyk odleciał… I to szary (Puffinus griseus) trzeci w Polsce! Tuż przed nami obserwował go koło Krynicy A.Niemczyk. (obok Robert Kapowicz).
Stasio w terenie czyli zdobywanie i pokonywanie przeciwności

2009

Nowy sezon i nowe pomysły. Zmiana strony www. Lidia potrafi już z odległości kilometra rozpoznać dzięcioła po werblu. Stasiek na razie analizuje szaty spoczynkowe podwórkowych kawek. W sierpniu rodzinne wczasy w Egipcie w Marsa Alam, udaje się pogodzić wypoczynek rodziny z zaliczeniem 4 nowych gatunków na liście WP.
W roku 2010 po długiej i ciężkiej zimie nadchodzi wiosna, wizyta księcia Karola na Podlasiu i 25-lecie PTOP.


O źródłach moich zainteresowań

Ptaki oglądam od połowy lat 80-tych, kiedy to zerkałem przez okno do karmnika ale początek prawdziwego hobby datuję na początek roku 1989 kiedy dotarłem do ludzi z PTOP (Północnopodlaskie Towarzystwo Ochrony Ptaków) oraz w moje ręce wpadła książka “ABC obserwatora ptaków”. Ludzie byli ciekawi, książka napisana humorystycznie a zarazem dająca poczucie tego, że zwykłe oglądanie ptaków może być poważne i “badawcze”. W tamtych czasach każdy wypad w teren był odkrywczy a nowościami dzielono się na corocznych Zjazdach PTOP. Nie było internetu a informacje o ptakach przesyłane były pocztą.

W latach 90-tych…

Moje zainteresowania ptasie kwitły i czasem wręcz kolidowały z nauką, a zawsze brały górę w chwilach decyzji o spędzaniu wolnego czasu. Nie rozstawałem się z lornetką zgodnie z przykazaniem Kulingowskim (Włodek Meissner) nawet idąc w terenie do kibla – bo a nuż wyleci gdzieś sowa błotna. Gromadzone kilogramami notatki starałem się przerobić na coś przydatnego dla ogółu braci ornitologicznej i tak powstało opracowanie “Ptaki Stawów Dojlidzkich” oraz wespół z Michałem Polakowskim – “Występowanie jemiołuszki…”. Niemal każdy weekend poświęcałem na wyjazdy w najciekawsze tereny Północnego Podlasia: nad Biebrzę, Narew, do Puszczy Knyszyńskiej, Białowieskiej czy pola przy wschodniej granicy. Starałem się mimo obowiązków związanych z pracą i sprawami rodzinnymi gromadzić i udostępniać szeroko pojęte dane o ptakach PP. Jako że nie mogłem uczestniczyć w systematycznych badaniach skupiałem się na analizie danych o ptakach zalatujących, przelotnych, rzadkich. Ponadto od połowy lat 90-tych systematycznie gromadziłem dane fenologiczne, głównie przyloty wiosenne. Urlopy poświęcałem na wyjazdy “z lornetką”. Odwiedziłem wszystkie kraje skandynawskie (ale bardzo pobieżnie), łącznie ok 16 krajów europejskich oraz siedmiokrotnie obrzeże Afryki i Azji. Mile wspominam wiosenną wyprawę do Turcji kiedy to udało mi się w towarzystwie Jana Lontkowskiego i Tadeusza Stawarczyka (oraz innych) zaobserwowac ponad 60 nowych gatunków życiowych.

Lata 2000

W XXI wieku nadal starałem się działać w ramach PTOP, co zaowocowało wyborem mej skromnej osoby na v-ce Przewodniczącego Towarzystwa. W roku 2000 poznałem moją obecną Małżonkę czyli Gabrysię. Od 30/07/2004 nasze ścieżki zeszły się na stałe i wspólnie spędzamy również czas wolny. Od 25 lipca 2005 jesteśmy już we troje rodziną przyrodników. Lidia towarzyszy nam w wypadach w teren już od drugiego tygodnia swego życia, dzielnie dotrzymując kroku w pieszych wędrówkach. Lidię zabieraliśmy na sporo wypraw terenowych, w tym zagranicznych. Wymiana pieluch w zamieci śnieżnej czy na synajskiej pustyni nie była czymś niezwykłym.
W tym roku Lidia będzie miała rodzeństwo. Chętnie wybiera się z nami w teren. W lutym 2008 wybrano mnie na Prezesa PTOP :) W kwietniu odwiedzamy Turcję razem z rodziną Kapowiczów. Stasiek dołączył do rodziny 2 lipca 2008 i mimo powracających chorób u Lidii udało nam sie zaliczyć kilka wypadów w teren, w tym nad Biebrzę. W terenie Stasiek i Lidia czują się jak w domu więc może przyroda nie będzie im obca.

No comments: